wtorek, maja 16

Nie sztuką jest być wiernym, gdy wokół nie ma chętnych. Czy ładniejsze osoby częściej zdradzają niż brzydsze?

wierność zdrada


Znam wiele mało atrakcyjnych obustronnie par, które są ze sobą od gimnazjum czy początków liceum, ale ładnej pary żadnej. Polecę teraz banałem: "Przypadek? Nie sądzę". Ktoś kiedyś powiedział mądre słowa "Nie sztuką być wiernym, gdy wokół nie ma chętnych", tym kimś byłam ja i nadal się zgadzam z tym stwierdzeniem. 


...Być wiernym , gdy wokół nie ma chętnych, gdy nikt Cię nie zaczepia (i nie mówię tu o fejsie), nie zwraca na Ciebie uwagi, nie prosi o spotkanie czy numer telefonu,  nie kokietuje. Gdy nikt nic od Ciebie nie chce...nie jest żadnym osiągnięciem.


W klubie podbija do mnie około 5 facetów na noc, w zależności od tego jak wysokie buty założę. (Im wyższe tym jest ich więcej, ale poziom ich inteligencji proporcjonalnie spada). Różnych facetów. Czterech słabych, ale jeden czasem wyróżnia się na tle tej całej szmiry. Jest inny. Bardzo w moim typie. Gdybym była wolna pewnie dałabym mu numer telefonu, albo dwa, żeby przypadkiem nie zgubił. A po imprezie pewnie skończyłabym z odparzoną dłonią od trzymania telefonu w ręce, bo nie mogłabym się doczekać, aż zadzwoni. Właśnie w takim momencie  mogę sprawdzić czy jestem wierna czy nie. Nie wtedy, gdy podbija do mnie typ, którego kijem bym nie tknęła nawet jakby był ostatnim samcem, a Ziemi groziłoby wyginiecie całej ludzkości. Tylko wtedy, kiedy spotykam faceta, przy którym moje ciało mówi "bierz mnie", a umysł, a umysł nie ma nic do gadania... Czy kiedykolwiek byłeś w takiej sytuacji, by móc nazywać się osobą wierną? 

Wymiana krótkiego dialogu, dreszczyk na skórze i pięciosekundowy moment zawahania z mojej strony. Czy oddam się chwili, zaprzepaszczając kilka lat związku, czy wybiorę wierność? Wybór zawsze zależy ode mnie. W tym tkwi sztuka wierności, gdy potrafisz odmówić komuś, komu nie potrafiłbyś za żadne skarby odmówić będąc singlem. Gdy nie miałaś nigdy takiej sytuacji to nie masz prawa ani oceniać, ani rzucać kamieniami w osoby zdradzające. To prawo przysługuje Ci w momencie, gdy zagada do Ciebie facet przy którym poczułabyś, że moglibyście razem konie kraść w rytm piosenki Wilków, a Ty go olejesz bo wiesz, że w łóżku na Ciebie czeka mężczyzna, z którym tworzysz i chcesz dalej tworzyć historie lepsze niż kilkuminutowa piosenka. Wy chcecie razem zajebać cały album wszechczasów.



Czy ładniejsze osoby częściej zdradzają niż brzydsze? 

Tego nie wiem. Na pewno atrakcyjniejsze osoby stoją częściej przed dylematem wyboru. Zdradzić czy być wiernym? Do osób mniej atrakcyjnych rzadziej ktoś podbija, a nawet jeśli już jakaś osoba się nawinie, jest mniejsze prawdopodobieństwo, że akurat ten człowiek by się spodobała drugiej stronie. Im więcej chętnych tym większe szanse odnalezienia w tej grupie kogoś kto może wpaść nam też w oko, co znaczy, że ładniejsze osoby częściej stoją przed trudną decyzją. Na pewno są dużo częściej narażone na sprawdzanie swojej wierności. 
Brzydkie pary często czują się lepsze bo nigdy nie miały na swoim koncie żadnych "chorych akcji", ale może tylko dlatego, że w ogóle nie było chętnych "na poziomie"?


„Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono”

 W. Szymborska


Życie nas weryfikuje. Jak można nazywać się wierną osobą, gdy nigdy nie miało się okazji sprawdzić jakby się zachowało w sytuacji, gdy podbija do nas naprawdę fajny facet, a nie Zbyszek spod monopolowego? Nigdy nie wiemy jak się zachowamy w danej sytuacji, dopóki nie zostaniemy przed nią postawieni. Możemy sobie gdybać: "Ja bym zrobił/a tak, a ja siak". Ale jaki ruch wykonasz na szachownicy, dowiesz się dopiero wtedy, kiedy fajny pionek stanie naprzeciwko Ciebie. To szybka decyzja. Bijesz i wykluczasz z gry nowego kolegę czy jesteś bita i zmieniasz drużynę? 

wierność, zdrada w związku



1 komentarz:

Popularne

Członkowie