niedziela, sierpnia 2

Festival Sunrise - Jak sie ubrać? Czy warto? RELACJA



Kobiety nie wyróżniały się tak ewidentnie z tłumu - co mnie najbardziej zaskoczyło. To jednak panowie w górnej mierze przyciągali mój wzrok. I nie dlatego, ze można tam spotkać mega przystojnych facetów jak nigdzie indziej.


 Faceci królowali na tym 'densingu'...

OK, może trochę spodziewałam się, że na takim festiwalu będzie dużo typowych koksów i blond wytapetowanych lasek. Ale nie sądziłam, ze 80 % spotkanych przeze mnie facetów w całym Kołobrzegu to będą koksy.
Czyżby stereotyp się potwierdził? Musze z przykrością przyznać, ze tak.



Kołobrzeg zamienia się na czas Sunrise chyba w dużą siłownie. Btw. niektóre firmy powinny to wykorzystać i w tym czasie reklamować się z odżywkami i suplementami. Na pewno by im się to opłaciło.

Festival Sunrise przyciąga tłumy ludzi. Różnych ludzi. Jednak to kobiety wyszły obronną ręka. Większość wyglądała dobrze, choć czasem przeszedł koło mnie jakiś przykuwający wzrok kicz. Nie było tego zbyt wiele. Za to należą się brawa dla kobiet.

Łysych pakerów z brakiem szyi, rozebranych aby zwracać na siebie uwagę niczym koguty pokazujące swoja przewagę nie brakowało. Każdy z nich szukał zaczepki, kołysając się po drodze z napiętymi mięśniami. To nie jest festiwal gdzie czujesz się w pełni bezpiecznie przechodząc kolo takiej grupki. A jak wiemy, koksy lubią trzymać się razem.

Była tez jeszcze druga grupa facetów. Którą o wiele łatwiej przełknę niż poprzednią: ulizani kolesie przesadnie dbający o siebie. Pół żelu na głowie to ich znak rozpoznawczy. Ale tych nie będę się już tak czepiać. Ja wam tu o tym jak się nie ubrać na Sunrise a temat przecież odwrotny.


taki tam przykładzik typowej parki sunrise'owej


Namawiałam swojego chłopaka, żeby zrobił zdjęcie jednej grupie: 10 wielkich pakerów plus trzy typowe lale - idealnie pasowałoby to na prezentacje Sunrise na moim blogu, jednak chłopak mógłby tego zdjęcia nie przeżyć i zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. 

PS: Nie chcę nikogo obrazić i nic nie mam do osób przesadnie dbających o swoją sylwetkę. Użyty w tekście kolokwializmy i wyolbrzymienia miały jedynie na celu zobrazowanie sytuacji.



Jak się ubrać?

Szpilki vs. wygoda -Festiwal trwa od 17 do 4 wiec szpilki powinny odpaść. Bardzo dużo dziewczyn woli jednak się pomęczyć, żeby dobrze wyglądać. Pytanie czy dasz radę tyle czasu wytrzymać? Najlepiej schować do torebki buty na zmianę.
Lepiej zaopatrzyć się w kurtkę, którą można schować do torebki. Pogoda nad morzem jest różna. Noce nie są ciepłe, a blisko plaży zawsze wieje.
Ubierzmy się tak aby było nam w miarę wygodnie bo raczej nie będziemy mieli możliwości zmiany ciuchów. Jeśli wyjdziesz z festiwalu nie ma możliwości powrotu.
Duża torebka to połowa sukcesu. W niej możemy zmieścić wszystko co nam  przez wielogodzinną zabawę może się przydać.


Czy warto wybrać się na Sunrise?

Zdecydowanie tak. Nie udało mi się dostać do środka nad czym bardzo ubolewam. Na miejscu nie można było już dostać biletów :( Impreza poza zamkniętą strefą też była wyśmienita! Tłumy ludzi, połowa tańczy, inny ciągle o czymś rozmawiają, wszyscy zadowoleni, pomimo, że nie są w środku śpiewają kawałki piosenek. Plaża nocą zapełniona grupkami znajomych. Można wypić piwko, posiedzieć w miłym towarzystwie i posłuchać dobrej muzyki - jak dla mnie super okazja! Impreza jest wyśmienita. Lepiej wybrać się na takie wydarzenie z grupą znajomych nie dla tego, że mamy większe szanse na obronę przed opisanymi wyżej koksami, jest po prostu większy fun.


Koszty wynajmu pokoju na czas Sunrise sa podwajane. Nawet spanie na polu namiotowym to koszt 38zl od osoby! Ludzie chcą się nachapać pieniędzy ile tylko mogą. Jako tańszą alternatywę dużo ludzi wybiera spanie w samochodzie.
W dzień, gdy nie ma imprezy, ludzie bawią się na balkonach. Głośna muzyka, tańce - co mnie najbardziej zdziwiło  to to, że starsi ludzie uśmiechali się gdy to widzieli.
Po ulicach miasta chodzi pełno młodzieży. Z tego co słyszałam od mojej znajomej, która mieszka w Kołobrzegu starszym turystom mało to pasuje ale chyba zapomnieli, ze większość miasta na tym zarabia naprawę dużą kasę.





No więc na Woodstock się nie wybrałam :( Pogoda w tym roku była beznadziejna plus moje lenistwo i wyszło, że zostałam w domu... Ostatnio przewiało mi plecy i nie mogłam kompletnie się ruszyć (najgorszy ból ever!). Od tamtego czasu trochę mnie pobolewają i nie mogłam ich narazić na ponowne przeziębienie poprzez spanie w namiocie w takim zimnisku.

Przez ten incydent musiałam odłożyć wyzwanie z siłownią na kiedy indziej. W sumie zauważyłam, że wakacje w moim przypadku to zły moment na takie wyzwania. Ciągle gdzieś wyjeżdżam na dłużej i nie mam jak systematycznie chodzić na siłownie. Na pewno wrócę do wyzwania ale teraz przesyłam wam serdeczne pozdrowienia z nad morza :) 


Uhuhu, trochę słabe zdjęcia ale niedługo wrzucę ich trochę więcej.

1 komentarz:

  1. hej , ile placilas za wysylke biletow? kurierem czy listem?

    OdpowiedzUsuń

Popularne

Członkowie