sobota, stycznia 16

Podsumowanie roku - Fotorelacja


Nie chcąc się chwalić, choć trochę lubię, w tym roku zrobiłam 3300 km autostopem, a nawet leciałam 10 godzin samolotem odganiając od siebie nachalne myśli o najlepszych filmach katastroficznych. Nie było łatwo w tym roku, choć bardzo ciekawie. Macie szczęście, Wy nie musicie się tak męczyć, bo wszystkie najlepsze zdjęcia zobaczycie u mnie na blogu. Moje podsumowanie roku  w formie fotorelacji.

Najlepsze momenty



Nie jestem zadowolona z siebie. Dużo czasu przebimbałam, robiąc to co lubię najbardziej - opalając się na plaży. A tak serio, najfajniejsze momenty to oczywiście bezkonkurencyjny Autostop Race - wycieczka do pięknej Grecji oraz dla mnie niebotycznie daleko oddalona Dominikana. Grecję koniecznie muszę jeszcze kiedyś odwiedzić. Jest to jeden z tych krajów do których warto wracać, krajobraz mnie zachwyca, połączenie zielonych wzniesień i morza to dla mojego oka istna eksplozja doznań. Za to Dominikana to najdalszy kraj jaki odwiedziłam. Raj na ziemi to dobre określenie tego żółto-niebiesko-zielonego miejsca. Piasek, tropiki i ocean, a kolory tak soczyste, że nawet Photoshop może przy nich się schować. Pierwszy tak długi lot, dziesięciogodzinny dał mi nieźle w kość, ale ostatecznie było warto.


Nie robiłam planów, nie zapisywałam nic na kartkach, nie było żadnych list i za to powinnam dostać ostry opieprz. W tym roku obiecuję poprawę, a nawet jest już za dość uczynienie i moje plany.

Było ciężko. Po prostu cholernie ciężko było mi się zabrać za zrobienie tego podsumowania. Zbyt duża ilość zdjęć, na którą reagowałam natychmiastowym leniem, zniechęcała mnie do pokazania Wam jak wyglądał ten rok.



____________________________

PODSUMOWANIE ROKU

____________________________




podsumowanie roku


podsumowanie roku
podsumowanie roku
podsumowanie roku
podsumowanie roku







podsumowanie roku







Pierwszy raz odwiedziłam Warszawę, a mój chłopak skoczył na bungee








podsumowanie



Poza tym pracowałam w agencji eventowej i chciałabym dalej podążać w tym kierunku. Podejmę próby znalezienia takiej pracy w tym roku. Zaliczyłam też pracę na sezonie nad polskim morzem. Praca kelnerki nie jest dla mnie, ale jeśli chcesz się dowiedzieć jakie są napiwki to sprawdź mój wpis. Byłam na wydarzeniu Poznań Game Arena - relacja z wydarzenia [kilk]Festiwal Sunrise, moja relacja [tutaj] . Zapisałam się na prawo jazdy i w tym roku muszę zrobić wszystko, żeby je zdać. Trzymajcie kciuki! Odkryłam, że siłownia to świetny pomysł dla mnie i bardzo ją polubiłam. Mój początkowy plan treningowy tutajByłam na Eska Music Awards. Sylwestra spędziłam w małej mieścinie po Łodzią z trzystoma zwariowanymi autostopowiczami, prelekcjami z podróży i innymi niezapomnianymi atrakcjami. Polecam taką imprezę!

 Jeśli chcesz się dowiedzieć bardziej szczegółowo o tych rzeczach i znaleźć więcej zdjęć to zapraszam do mojego podsumowania wakacji.




Co najfajniejszego zdarzyło się w Twoim życiu w 2015 roku?




czwartek, stycznia 7

Postanowienia noworoczne na rok 2016


Lubię czytać plany i podsumowania, najbardziej swoje. Koniec roku to chwila, dzięki której możemy spojrzeć z boku na to jak wyglądał nasz ostatni rok i przyznać się przed sobą i innymi czy 365 dni w naszym wykonaniu były słabe, dobre lub zajebiste. Mój rok 2016 będzie właśnie zajebisty. Jakie mam postanowienia noworoczne? Usiądź wygodnie, przed Tobą długa lista ekscytujących wyzwań, które inspirują bardziej niż niejedna książka, babka z warzywniaka lub nawet ciotka z Ameryki. 

Postanowienia na nowy rok


Ciężko było mi się zabrać za cele noworoczne. Czemu robienie planów jest takie męczące? Mój umysł odmawia mi posłuszeństwa i czuję się zmuszany, tak jakby nie chciał przyzwolić mi na planowanie dla niego pracy, wysiłku, który będzie trwał cały długi rok. Też tak macie? 

Odkładałam plany na 2016 rok tak długo, że teraz w duchu żałuje, że już zdążyłam zmarnować prawie 7 dni nowego roku, a moja głowa dalej żyje imprezą sylwestrową. Jak ten czas zapie....rnicza.


Tak w ogóle to boję się tego roku. Od dwóch lat strach mnie oblatuję na samą myśl. Ten moment kiedyś miał nadejść, ale nie teraz. Za pięć, za trzy lata, za rok. Ciągle odkładałam w myślach tę chwilę, sadząc, że dopiero KIEDYŚ nadejdzie i żyłam beztrosko. Imprezując, czasem pojawiając się na zajęciach, a nawet nieraz się ucząc. Ale ten rok nadszedł i trzeba się wziąć w garść, tak naprawdę, a nie na niby, ani nawet nie na próbę. Czy ja dam radę? Czy wszystkim jest tak ciężko skończyć studia i zacząć żyć normalnym, dorosłym czasem niełatwym życiem? A może jest w porządku i nie ma co przeżywać. Przytulcie mnie i powiedzcie, że nie jest tak źle.

2016 to będzie rok przełomowy, być może przewracający moje dotychczasowe życie do góry nogami. Zarazem trzęsę majtkami ze strachu na samą myśl i  nie mogę się tego wszystkiego doczekać. Pełno mieszanych emocji w mojej głowie.




____________________________


POSTANOWIENIA NOWOROCZNE

____________________________




Najważniejsze dla mnie to zaplanowanie i wybranie  jak ma wyglądać mój gap year, choć jak będzie trwać pół roku to też się nie obrażę. Plan jest taki, że albo praca na statku wycieczkowy jeśli uda mi się dostać lub wolontariat zagraniczny. Może w ciągu roku wpadną jakieś inne ciekawe propozycje albo narodzą się w mojej głowie nowe lepsze pomysły.



1. Zdać prawko.



2. Pójście do lekarza: ginekologa, rodzinnego przebadanie się w całości.



3. Poprawa Angielskiego. Raz w tygodniu godzinna rozmowa z partnerem po angielsku (każda środa). Jedna godzina duolingo  + serial po angielsku.




4. Znalezienie wolontariatu od końca wakacji na przynajmniej pół roku. Wolontariat typu EVS najlepiej do Hiszpanii, choć marzy mi się odległy kraj, nieznajdujący się w Europie i będę intensywnie przeszukiwać internety, aby znaleźć taką opcje. Start planuje na październik.



5. Praca za granicą w wakacje najlepiej jakby udało się w Norwegii. Mój plan, żeby znaleźć tam prace znajdziecie tu [klik] Najpierw poszukiwania pracy przez internet następnie chciałabym wcześniej na początku czerwca polecieć tam na około tydzień, dzięki workaway pomieszkać i pomóc właścicielowi, a dodatkowo rozejrzeć się za pracą by zacząć od lipca.



6. Szukanie pracy na statku wycieczkowym. Powysyłanie CV do pracy na statku, szukanie najlepszych opcji, informacji. Fajnie gdyby taką prace udało się znaleźć i pozwiedzać kilkanaście rajskich kurortów. Coś w zupełności dla mnie. Nie dość, ze zarabiasz to jeszcze masz możliwość zobaczenia czasem pół świata.



7. Dbanie o figurę i ćwiczenia na siłowni. Jako, że teraz mam dostęp do darmowej siłowni niemal, że minutę od domu to muszę to w pełni wykorzystać. Mój początkowy plan treningowy znajdziecie tutaj [klik]


8. Napisanie magisterki i obrona jej. Uff, na szczęście temat już wybrałam jedyne co muszę zrobić to iść do promotora i sprawdzić czy wszystko mu pasuje.



9. Znaleźć prace żeby dorobić i odłożyć więcej pieniędzy. Chciałabym trafić do jakiejś firmy eventowej, więc powysyłam CV po wszystkich firmach eventowych w mojej okolicy.



10. Odkładać miesięcznie 500 zł. Od jakiegoś czasu mi się tu udaję więc mam nadzieje, że 2016 też będzie dla mnie łaskawy.


11. Odłożyć do końca czerwca 5 tysięcy.



12. Wyjazd w góry i zaliczyć pierwszy couchsurfing.



13. Korona Gór Polski. Kupić książkę i wpisać w tym roku chociaż jeden szczyt.



14. Autostop race. To już chyba coroczna tradycja. Wyjazd na stopa z tysiącem innych stopowiczów to jedno z lepszych wydarzeń w moim roku.



15. DIY - Wydrukowanie najfajniejszych zdjęć i skomponowanie ich w ciekawy sposób.


16. Zrobić kurs przedłużania rzęs. 


17. Zapisać się na masaż jeśli będzie taka możliwość w lutym na wieczorowe. 



18. Pojechać na kajaki. Przynajmniej dwa razy w tym roku. Moja relacja z ostatnich kajaków tutaj [klik]


19. Sprzedać zalegające ciuchy. Męczę się z tym już od dłuższego czasu i w końcu muszę to zrobić!



20. Wspinaczka. Spróbować choć raz wspinaczki, na początek na ściance :)



21. Założyć kanał na youtube. Będzie to kanał podróżniczy prowadzony razem z moich chłopakiem. Kamerka już kupiona i czeka na Nasze brzydkie mordki.


22. Lot paralotnią. 






MÓJ KALENDARZ 2016.




STYCZEŃ



 - Wysyłanie CV do agencji eventowych,
 - Wybranie tematu magisterki i ogarnięcie spisu treści, zawitanie do promotora,
 - Lekarz 
  *(Dalej chodże na siłkę, odkładam co miesiąc 500 zł, nauka angielskiego) 


 LUTY



- Wysyłanie CV do pracy na statku,
- Zaczynam pisać magisterkę,  
- Zapisać się na masaż jeśli będzie taka możliwość (stworzyć bloga o masażu), - - Wyjazd w góry, 
- Zdanie prawka,
- Sprzedanie zalegających ciuchów.

LUTY/MARZEC
- Poszukiwania wolontariatu od końca wakacji na przynajmniej pół roku.



MARZEC



- Powstanie kanału na youtube, 
- Ogarnięcie wszystkich zdjęć,


MARZEC/KWIECIEŃ
 - Zrobić kurs przedłużania rzęs,



KWIECIEŃ



- Do 30 kwietnia jeśli znajdę ciekawy projekt wolontariatu muszę złożyć wniosek o dofinansowanie,



MAJ



- Autostop Race,

MAJ/CZERWIEC
-Poszukiwanie pracy w Norwegii, lot paralotnią,



CZERWIEC



- Zdanie magisterki,
- 5 tysięcy odłożone na koncie,



LIPIEC-SIERPIEŃ-WRZESIEŃ



- Praca, 
- Odkładanie pieniędzy,



PAŹDZIERNIK DO KOŃCA ROKU 



- Wolontariat lub inna wizja wyjazdu.


PS: Jest już podsumowanie roku 2015 zajrzyjcie co się u mnie działo.



A Wy jakie macie postanowienia noworoczne na rok 2016?







Popularne

Członkowie