piątek, października 16

Ile kosztuje życie 2 osób? Mieszkanie razem a domowy budżet

mieszkanie razem, domowy budżet, wydatki

Podjęcie decyzji o zamieszkaniu razem stawia przed nami trudne dylematy nie tylko związane z tym czy oboje jesteśmy już gotowi na takie zmiany w naszym życiu ale także z finansami. Ile trzeba mieć pieniędzy, żeby przeżyć i nie wrócić po miesiącu z płaczem do mamusi? Ile kosztuje mieszkanie razem? Domowy budżet oraz moje miesięczne wydatki w związku.



MIESZKANIE RAZEM - Czy jestem na to gotowa/y?

Śmiało mogę stwierdzić, że spora ilość związków rozpadła się zaraz po rozpakowaniu kartonów ze swoimi rzeczami w nowym, wspólnym mieszkaniu. Po prostu nie wszystkie związki przetrwają te ciężkie katusze jakimi są rozrzucone skarpetki, niezakręcona pasta do zębów lub o zgrozo nieopuszczona klapa klozetowa ( Kurczę i te wszystkie problemy stwarzam ja!).

Ale tak serio, jeśli Ty lub Twój luby macie jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że to nie jest czas dla Twojego związku, aby podskoczył na wyższy level jakim jest dzielenie wspólnego łoża. Oboje musicie być pewni, że chcecie to zrobić. Choć nawet i to czasem nie wystarcza, aby związek przetrwał jedną z najcięższych prób. 

A tak w ogóle. Najbardziej szokuje mnie to, że para jest ze sobą 4-5 lat i nigdy nie mieszkali razem. 5 lat spotykania się za rączkę jak para nastolatków nawet codziennie nie da nam możliwości poznania drugiej osoby tak jak mieszkanie razem choćby przez rok. Takie moje zdanie, i zdania nie zmienię. 

Taka para po tych 5 latach postanawia zamieszkać razem i NAGLE okazuje się, że spędziliśmy pięć długich lat zupełnie nieznaną nam osobą. Zaczną się teksty typu "myślałam, że jesteś inny/a" albo "on/ona się zmieniła po zamieszkaniu razem", "już nie jest tak jak kiedyś", a później na koniec rozbrajające  "Kocham Cię, ale zostańmy przyjaciółmi".  I 5 lat w plecy! PIĘĆ, albo co gorsze/a więcej. Można było tego uniknąć i sprawdzić  kilka lat wcześniej zamieszkując razem czy w ogóle do siebie pasujemy niż marnować tyle lat na niewłaściwą osobę. Nie lepiej przekonać się o tym szybciej?

Dobra, dobra...bo się zagalopowałam. To temat na inny, oddzielny post.

Na początku dobrze zrobić rozeznanie waszych oszczędności i podliczyć ile wspólnie możecie dokładać do życia. Sprawdzić czy jesteście w stanie za te pieniądze opłacić mieszkanie, media, żywność i rozrywkę bo zasiedzenie się na kanapie tez dobrze związkowi nie wróży.

No i zamieszkaliście razem...
W tym momencie zaczyna się prawdziwa dorosłość.
Uczymy się wszystkiego po kolei. Gospodarowania całym nieważne, że niewielkim mieszkaniem. Uczymy się jak razem żyć. Kto, co powinien robić w domu i jak to sprawiedliwie podzielić. Wychodzą jakieś zgrzyty bo ktoś nie chce robić tego do czego zawsze był zmuszany w domu (np. mycia nauczyć), a drugiemu nie podoba się, że nie zakręcamy tubki od pasty (a w domu wszyscy zakręcali!). Jak to wszystko pogodzić: różne nawyki, inne przyzwyczajenia? 

Tylko dobrze dopasowane pary przetrwają mieszkanie razem dłużej niż pół roku. Gdy para do siebie nie pasuje przeważnie wychodzi to w przeciągu kilku miesięcy. Ileż to par się rozstało "przez" mieszkanie razem. Tak naprawdę wspólne mieszkanie to takie sitko, które przesiewa dobrze funkcjonujące pary od tych słabych nie mających przyszłości. 

To taki jeden z najważniejszych testów dla związku. 




Ile kosztuje życie 2 osób?
Budżet domowy


Przedstawiam Wam moje miesięczne wydatki za cały wrzesień. Ostatnio nie miałam jakoś ochoty na pisanie postów i trochę zwlekałam z dopracowaniem tego postu. Ale wreszcie jest!

Po pierwsze i najważniejsze, co miesiąc przelewamy oboje po 100 zł na konto oszczędnościowe. Zachęcam do otworzenia osobnego konta na oszczędności. My te skromne pieniądze przeznaczamy na podróże. Tylko została mi zmiana konta bo ostatnio zauważyłam, że co miesiąc pobierają mi 7 zł, a przecież rocznie to 84 zł! Nawet nie będę wspominać, że przez 3 lata korzystania z takiego naciągacza tracimy 252 zł. Za te pieniądze mogłabym sobie życie ułożyć. Bądźmy tego świadomi i nie dajmy się robić bankom w konia - 7 zł to nie są już groszowe sprawy. 

Zastanawiam się nad kontem w banku smart. Przeszukałam internety i okazało się, że porównując do innych kont jest to najlepszy wybór. Dodatkowo mamy konto oszczędnościowe. Wszystko to  całkowicie za darmo, a to tylko niektóre plusy korzystania z tej karty - jest ich dużo więcej.

Co miesiąc wysyłamy na wspólne konto po 300 zł. Więc około 600 zł musi starczyć nam na jedzenie i rozrywkę.


 Ile wydajemy miesięcznie na jedzenie?

143 zł 
115 zł 
40 zł
80 zł
120 zł

~ 500 zł /2 os. / miesiąc / żywność


We wrześniu wyszło nam 500 zł na jedzenie dla dwóch osób. To chyba niewiele. Oczywiście zdarzyło się kilka obiadków u babci, bo kto by się nie skusił? 

Nadal mam problemy, żeby zorganizować dobrze kuchnię. Czasem okazuje się, że robię duże zakupy, a starcza jedynie na dwa dni i znowu musimy jechać do sklepu. Chciałabym, żeby ciągle coś nowego było w lodówce. Nie lubię jeść jednego dania przez cały tydzień. Lubię eksperymentować w kuchni. Niedługo na pewno pojawi się następny przepis na HIT KULINARNY


Ile wydajemy miesięcznie na rozrywkę?

kino 24 zł/2 os. - film Vacation, bardzo fajna komedia
2 x tenis 12 zł/godz
wyjście na pizze 35 zł

~ 85 zł /2 os. / miesiąc / rozrywka


Wiadomo w każdym miesiącu jest inaczej. Np w tym miesiącu postanowiliśmy znowu zapisać się na siłownie (koszt 60 zł/os) i dokończyć swoje treningowe postanowienie.

 + dodatkowe koszta:
Inne rzeczy na które też musi być nas stać gdy postanowimy przestać mieszkać z rodzicami. Czyli wyjście ze znajomymi na 1 piwo (albo 7), paliwo, prezenty na okazje (w tym miesiącu min. dzień chłopaka) lub imprezy, a tu lepiej nie będę się chwalić ile potrafię wydać czasem na takich baletach.



Podsumowanie:

 WYDATKI MIESIĘCZNE


500 zł - jedzenie / 2 os.
85 zł - rozrywka / 2 os.
                200 - konto oszczędnościowe / 2 os.

785 zł - MIESIĄC / 2 os.

~ 400 ZŁ NA 1 OSOBĘ




Do tego trzeba doliczyć wynajem mieszkania, chemie, kosmetyki/ciuchy (w tym miesiącu wydałam 150 zł na kilka bluzek plus brakujące kosmetyki). Niektórzy na jedzenie będą wydawać dużo więcej. My jednak jesteśmy dość szczupłymi osobami, które po nocach nie zakradają się do lodówki i podjadają parówki. Do tego jeździmy co jakiś czas do dziadków na wyśmienite obiadki i dzięki temu trochę mniej przez to wydajemy. 


A Wy ile miesięcznie wydajecie ?



2 komentarze:

  1. Fajny podsumowujący post - u mnie podobnie wychodzi, z tym, że mieszkam sama. 400 zł miesięcznie to kwota, za którą spokojnie jestem w stanie przeżyć i dobrze się najeść. Opłat za mieszkanie oczywiście nie wliczam w to :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety razem z partnerem zarabiamy niewiele, mimo wszystko, staramy utrzymać dobry poziom życia. Mało kasy, godne życie - jeśli tylko byłoby to takie proste ;) Chyba, że do dyspozycji mamy coś takiego jak całkowicie bezpłatna chwilówka online, która od czasu do czasu nas wspomoże w trudniejszych chwilach.

    OdpowiedzUsuń

Popularne

Członkowie