czwartek, września 29

Dziewczyny oglądające porno są lepsze w łóżku.

masturbacja


"Dziewczyny oglądające porno są lepsze w łóżku" - tak przeczytałam na pewnym forum. Zaskakujące jest to jak faceci odbierają kobiety, które oglądają filmy p*rnograficzne. Jedno jest pewne - skrajnie.

Oglądanie filmów p*rno budzi u starszych, a nawet u młodszych osób wiele kontrowersji, tym bardziej gdy mowa tu o kobietach. W niektórych emocje aż gulgoczą w gardle przysmażając język ze zdziwienia - brak im słów, dla innych to powszechne, bo "wszyscy to robią". Wszyscy, no ale kobiety...?!



"Chociaż nie odważył się jej o to zapytać, był pewien, że się masturbuje. Była zbyt inteligentna, aby tego nie robić. Tylko kobiety, które się masturbują, dobrze wiedzą, co je podnieca i umieją o to poprosić. " - Janusz Leon Wiśniewski "S@motność w sieci"




Jestem dziewczyną i oglądam p*rno - lubię to! 


Najdziwniejsze było to, jak stary znajomy po 5 latach braku kontaktu odezwał się do mnie jak gdyby nigdy nic, tylko dlatego, że polubiłam na facebooku gwiazdę p*rno. Wysyłając głupią minkę, pewnie przypominająca wtedy jego twarz, zaczął rozmowę: "Przepraszam, że tak bez przywitania, ale rozwaliłaś mnie, niekażda dziewczyna lubi porno".


Mężczyźni na samą myśl dostają małpiego rozumu, a ich usta przybierają uśmiech złoczyńcy przypominający sławnego Jokera, tak jakby te słowa magicznie zmieniały ich w niedojrzałych, spragnionych seksu gimnazjalistów. Z niedowierzaniem, że kobieta może robić coś takiego podnieca ich to i ogłupia równocześnie.
Może lepiej w ogóle się do tego nie przyznawać, by nie ogłupiać społeczeństwa tzw. facetów?

Niesmakiem za to reagują kobiety, albo miną: Jak mogłaś w ogóle wypowiedzieć takie słowa w moim towarzystwie? Ani ja tego nie robię, ani broń boże mój chłopak.

Ale każdy dobrze wie, że:
Faceci dzielą się na tych, którzy oglądają p*rno i na tych, którzy kłamią, że tego nie robią.


Dlaczego dziewczyny oglądające p*rno mogą mieć przewagę nad pozostałymi?

- Poznały więcej różnych pozycji z filmów,
- Wiedzą co i jakie zachowania mogą podniecać mężczyzn,
- Chętniej chcą wypróbować coś nowego, szczególnie gdy spodobało im się to na    filmiku,
- Wiedzą co na nie działa i jakie mają fantazje,
- Jeśli kobieta ogląda często porno, może to oznaczać, że ma po prostu wysokie    libido, co wiąże się z częstym seksem. [Jea!]
- Wiedzą co sprawia im przyjemność i jak do tej przyjemności dojść,
- mogą zaobserwować i nauczyć się w jakiś sposób robić dobrego loda.


No więc Panowie, tylko brać te które oglądają p*rno. Od dziś obowiązkowo na pierwszej randce pytanie czy lubi to robić. 

A Ciebie dziewczyno zachęcam do obejrzenia filmu. Zapytaj swojego chłopaka jakie strony poleca.





Jestem zazdrosna bo mój chłopak ogląda p*rno




Na pewnym forum przeczytałam wątek "mój chłopak ogląda p*rno", a w nim: żale, smuty i kończenie związku, bo mnie złamas zdradza. Nie wiem, może ze mną jest coś nie tak, ale nie rozumiem jak można być zazdrosny o oglądanie p*rno. Wejdź w moją historie przeglądarki, a ukaże Ci się pokaźny zbiór linków z por*huba, raz na kilka dni, pomimo to, uwielbiam swój związek, mojego chłopaka i nasz seks. Co gorsza ja ze swoim chłopakiem opowiadamy sobie jakie oglądaliśmy ostatnio filmiki gdy np. nie widzieliśmy się, a naszła nas ochota. Śmiało pisz, że to nienormalne.

Za to ja jestem pewna, że osoby piszące takie posty nigdy nie obejrzały takich filmików, a przede wszystkim są zakompleksione traktując gwiazdy p*rno jak rywalki, które chcą "odebrać" kochanego misia. Porównujące od góry do dołu siebie do tych dziewczyn.

Jedna z drugą Kasią, nigdy nie interesowała się seksem, ani jego jakością, ani swoimi fantazjami, nie wiedzą co lubią i co zrobić, żeby było im dobrze. Co gorsza często wymagają, żeby to ich partner wiedział... Myślą, że jest super, bo przecież to robią i wcale nierzadko. A później zakładają kolejny wątek na forum pod tytułem "Mój mąż mnie zdradza oglądając p*rno". Stop. Włącz film p*rno.


Nie traktuj  gwiazd p*rno jak rywalki, tylko nauczycielki.

P*rno jest sposobem, aby dowiedzieć się co tak naprawdę lubimy. Co nas podnieca i co chcemy wypróbować.  Wyobraź sobie, że filmiki p*rno to filmy instruktażowe. Można wiele się nauczyć: pozycje, przyjrzeć się grze wstępnej (czasem jest, naprawdę!) lub podpatrzeć seksi ciuszki.



Nie oglądasz p*rno? Okej. Tylko to tak jakbyś chciała być w czymś najlepsza lub mieć dużą wiedzę, ale nie czytała książek, nie poszerzała wiedzy, bo sama wszystko wiesz najlepiej. Na jakim byś była dzięki temu poziomie? Odpowiedz sobie sama.





mój chłopak ogląda filmiki


Po co płacić za słabego Greya, jak można obejrzeć dobre p*rno?



Teraz wybaczcie mi, że już kończę, ale w moich zakładkach pojawiły się nowe filmy do obejrzenia...

A tak serio to oglądam p*rnole tylko dlatego, żeby sprawdzić czy on do niej po wszystkim zadzwoni i czy będzie na końcu " żyli długo i szczęśliwie".


.
.
.
.
.

Spoiler: Nigdy nie zadzwonił :(




Czy sądzicie, że dziewczyny oglądające p*rno są lepsze w łóżku, czy nie ma to żadnego znaczenia?





piątek, lipca 29

#zdjęciomiech Podsumowanie miesiąca: CZERWIEC: Zdałam prawko, wyjazd do Islandii do pracy i koniec studiów


Comiesięczny cykl wpisów: Podsumowanie miesiąca w formie #zdjęciomiecha. Znajdować się tu będzie też stylizacja i wydarzenie miesiąca oraz #małerzeczy, które cieszą. Co się u mnie działo?


Obiecywałam, że co miesiąc znajdziecie tu podsumowanie miesiąca. Jak to na lenia przystało nie dotrzymałam słowa, bo po prostu nigdy nie chce mi się przerzucać zdjęć z telefonu na komputer. Macie tak samo? Aktualnie jestem na Islandii i nie mam wszystkich zdjęć z okresu maj - czerwiec, ale podsumowanie dodam! A co.

Podsumowania są fajne! Mogę spokojnie przeanalizować czy bardzo się leniłam w tym miesiącu, czy trochę za mało jak na mnie. Pocieszyć się z małych rzeczy, które nie dostrzegamy na co dzień, a po jakimś czasie jednak dochodzimy do wniosku, że są one ważne i z nich składa się szczęśliwy dzień. Tak jak słowa piosenki, którą śpiewała Sylwia Grzeszczak "Cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest". Od razu w głowie mam całą melodie. No to lecim z koksem. Co u mnie?




#zdjęciomiech

Podsumowanie miesiąca / Czerwiec /

Czerwiec daje dni gorące, kosa brzęczy już na łące.




WYDARZENIE MIESIĄCA 

Wyjazd do Islandii do pracy

Od początku studiów marzył mi się wyjazd za granice do pracy. W okresie marca, co roku zastanawiałam się gdzie można pojechać i jak dostać prace bez znajomości. Rok w rok tylko o tym myślałam i miałam nadzieje, że praca magicznie wpadnie pod moje drzwi, stanie na wycieraczce i zapuka śmiało, oznajmiając: "Pakuj się, masz prace, jedziemy zarabiać!", albo miałam chociaż małą nadzieje, że jakaś znajoma koleżanka wpadnie z namierzoną,  pewną pracą i mnie uratuje z tej nędzy umysłowej. Ale jak to w życiu bywa, liczyć można tylko na siebie. Koniec studiów nadszedł i wiedziałam, że jeśli nie teraz to już chyba nigdy ta praca do mnie nie zapuka. Sama zaczęłam pukać, ale do pracodawców. Wysłałam 100 maili, opisujących mnie i mojego chłopaka, co robimy w życiu i jakimi jesteśmy ludźmi. I to wzięło. W przeciągu 5 dni dostaliśmy odpowiedź, że chętnie przyjmą nas do guesthousu w Islandii. Do naszych zadań miało należeć głównie sprzątanie pokoi. Można powiedzieć, że pojechaliśmy trochę w ciemno. Niektórzy pukali się w głowę, gdzie my tak daleko jedziemy? A jeśli ktoś nas sprzeda do burdelu? 

Pojechaliśmy w nieznane, aby pracować i zwiedzać. To był strzał w dziesiątkę. Gdyby nie to, że sama się wzięłam za znalezienie tej pracy , nigdy bym tu nie przyjechała. I to nie chłopak, koleżanka czy wujek, których obwiniałam w głowie, że mi nie pomagają ze znalezieniem pracy za mnie mieli to zrobić, sama musiałam spełnić swój cel. Dziś wiem, że się da znaleźć prace wszędzie, trzeba tylko zaspamować cały kraj, do którego chcemy przyjechać. Dosłownie.

Ludzie u których pracujemy są cudowni. Takiego szefostwa nie znajdziecie w Polsce. Zero czepialstwa, dobre wynagrodzenie za naprawdę niewiele godzin pracy. Traktują nas tu jak członków rodziny. 

Dzięki temu wyjazdowi mogę również zwiedzić kosmicznie drogą Islandię. Pracodawcy dają nam auto od razu z paliwem i każą zwiedzać. Korzystam ile wlezie. Pracowanie w Islandii to najlepszy sposób na tanie podróżowanie, w sumie nie tylko w tym kraju, ale wszędzie. Od początku chciałam łączyć prace z podróżowaniem i powiem Wam, że się da, a nawet jest to coś co chciałabym robić częściej. Przeczytaj więcej o moim wyjeździe do Islandii.


wyjazd do islandii do pracy
praca i podróżowanie

praca i podróżowanie Islandia
praca i podróżowanie Islandia
praca i podróżowanie islandia
praca w islandii





STYLIZACJA MIESIĄCA



stylizacje top i spódniczka

Więcej stylizacji:


Prawko!


Mam i ja. Zaczęłam kurs w październiku, a skończyłam pod koniec maja. Zdałam za pierwszym razem w co nadal nie potrafię uwierzyć. Kiedyś bałam się zrobić prawko, pójść na kurs. Wydawało mi się w liceum, że jestem za młoda i za mało odpowiedzialna. Gdy przeczytałam o zmianach jakie mają wejść w 2016, które de facto nie weszły, szybko zapisałam się na kurs do najbardziej polecanego ośrodka w moim mieście. Cóż był to za błąd! Koszmarne traktowanie przez właściciela ośrodka, który robił mi ciągłe problemy bo uważał, że olewam wszystko i nie mam szacunku do nikogo, co udało mu się wyczytać z mojej mimiki twarzy jak to sam powiedział. Wewnętrzny uwalony. Większy stres przeżyłam z tym Panem niż na egzaminie na prawo jazdy. Musiałam nieźle przetrzeć mu nosa kiedy dowiedział się, że zdałam za pierwszym razem. Kiedyś sądziłam, że "klient nasz pan", ale po tym incydencie z tym Panem jako klient czułam się jak totalny śmieć. 

Tak więc, lepiej wybierać szkołę i instruktorów z polecenia. Mój pierwszy instruktor np. nic mi nie mówił, gdy robiłam łuk rozmawiał przez telefon i w ogóle nie potrafił uczyć. Jeśli zauważysz na pierwszych lekcjach, że coś jest nie tak - nie wahaj się, zmieniaj od razu tego nicponia, bo ostatecznie jeśli zostaniesz to później wyjdzie, że to TY jesteś po prostu słabym kierowcą i nie umiesz jeździć, a nie że ktoś nie potrafił Cię tego nauczyć. Mi tak właśnie zarzucano. Wystarczyła zmiana instruktora, kilka godzin nauki i zdanie za pierwszym razem. Pamiętaj też, że czasem najlepsze szkoły nie przepuszczają na wewnętrznym bo chcą, żebyś płaciła za dodatkowe lekcje i nie obniżyła im progu zdawalności. Na szczęście ja mam to już za sobą.





Koniec studiów


Skończyło się 5 lat imprezowania, nicnierobienia i udawania, że do dorosłości jeszcze daleka droga piwem i zupkami chińskimi płynąca. Jeszcze rok temu zamartwiałam się wszystkim i dokładnie w tamtym czasie doszło do apogeum przerażenia 'co dalej będzie?!'. Sądząc po rozmowach z moimi rówieśnikami to normalne, prawie każdy jest przerażony, jakby po studiach czekało ich drastyczne ścięcie głowy przypominające niektóre urywki Gry o Tron. Boimy się tego co nieznane, a nowe etapy w życiu zawsze są poprzedzone strachem. Dziś się już nie boję. Wiem, że będzie lepiej. Teraz dopiero otwierają się przede mną nowe możliwości. Mogę robić co chce, wyjechać gdzie chce, bo nic mnie nie trzyma, żadne koło za tydzień, ani durna prezentacja do przedstawienia.

A Ci co mówili, że studia to najlepszy okres w życiu, przesadzali. Lata po studiach są tymi najlepszymi, czuję to. Nic mnie nie ogranicza już, tylko moja wyobraźnia. Trzeba jedynie przygotować dobry plan na życie. Chce wyjeżdżać, podróżować i żyć za granicą czy może pracować w Polsce i rozwijać się w marketingu internetowym? Agencje eventowe czy praca na statku? O moich planach wkrótce na pewno przeczytacie. Teraz dopiero zaczyna się dobra zabawa.




Blog

Mam tak dużo zaczętych postów, że patrząc na to, notki na blogu powinny  się ukazywać co drugi dzień, jednak patrząc z drugiej strony na mojego lenia rzeczywistość jest inna. Nie potrafię skończyć tych postów! To nie jest tak, że nie pisze bo nie mam pomysłów, mam i to sporo, ale jeszcze nie wymyśliłam magicznego zaklęcia, żeby "coś" za mnie je kończyło. Spokojnie... jestem bliska odkrycia go. Idą nowe cykle, może niedługo dojdą.




#małerzeczy





pizza z brokułafit posiłkifit posiłkifit posiłki pomysły
#fitposiłki #pizzazbrokuła

#ryby

#polskie morze









Sprawdź co u mnie działo się też w innych miesiącach:

- Kwiecień

poniedziałek, lipca 18

Moja dziewczyna nie chce uprawiać ze mną seksu. Dlaczego kobiety po kilku latach związku rzadziej się kochają?

nie chce seksu

Bo wiesz to nie jest tak, że ona nie chce uprawiać seksu i w ogóle nie ma na niego ochoty. Chcę i to bardzo pieprzyć się niczym w scenkach z Brazersa, ale nie z Tobą. I albo to szybko zmienisz, albo ona szybko zmieni Ciebie. Laski nie robią celibatu dla własnego widzimisie, bo tak im szepczą ukryte kobiece demony. Coś tracisz, albo już dawno straciłeś w jej oczach. Tym czymś jest spadek Twojej atrakcyjności.


Co było, a nie jest


Codzienne kilkukrotne króliczenie. Tak, tak właśnie trzeba to nazwać: "etapem króliczenia". Kilka stosunków pod rząd to dla Was była dopiero gra wstępna, gwiazdy porno mogły od Was uczyć się nietypowych pozycji, a sama Sasha Grey  przy Twojej dziewczynie to była jak niewinna zakonnica. Iskrzyło między wami dosłownie wszędzie, jeden dotyk... co ja piszę, jeden kontakt wzrokowy wystarczał abyście musieli zrobić to tu i teraz. Pamiętasz te piękne chwile, czy to już zbyt odległa przeszłość?


Tak było. A dziś ona mówi że jest ciągle zmęczona, albo boli ją głowa, a jak nie głowa to plecy, jak nie plecy to brzuch i jeszcze 1000 innych wymówek, które  nie zmieszczą mi się na stronie bloga. Taka stała się kreatywna, tylko szkoda dla Ciebie, że nie w łóżku. Co się stało?





Dlaczego kobiety po kilku latach związku nie chcą uprawiać seksu tak często jak kiedyś?


To co nas różni od mężczyzn to inne odbieranie atrakcyjności -musisz podniecać ją, ale nie tylko fizycznie, a przede wszystkim umysłowo, intelektualnie. U kobiet postrzeganie atrakcyjności zaczyna się w głowie, w psychice, w przeciwieństwie do facetów gdzie zaczyna się dużo niżej. Ona musi czuć, że jesteś wyjątkowym facetem z ciekawym życiem, gentlemanem, zaradnym gościem, który tryska nie tylko spermą, ale w szczególności pewnością siebie. Albo po prostu tym kolesiem co byłeś kiedyś. 

Przypomnij sobie jaki byłeś na początku znajomości, wymień kilka cech, które mogły ją wtedy oczarować. A teraz postaw te dwie osoby przed sobą, siebie z dnia dzisiejszego i z początków znajomości i je porównaj. Przyjrzyj się wyglądowi, ale głównie skup się na zachowaniu. Co się zmieniło? To coś może być głównym problemem spadku Twojej atrakcyjności w jej oczach i istotą braku seksu.


Ale jak to?


Tobie wystarczy, że ona ma ładne cycki, a jej potrzeba całej gamy: tego, że ostatnio byłeś szarmancki, tego, że nie męczą ją w głowie Twoje chore akcje, które odwaliłeś ostatnio w klubie lub tego, że po prostu uważa Cię za fajnego i dobrego faceta, a nie ciamajdę życiową, którą być może teraz się stałeś. 


brak seksu


Jeśli Twoja dziewczyna nie chce uprawiać z Tobą seksu tak często jak kiedyś to:




a) Zawiodłeś ją już kilkakrotnie 


i ona straciła poczucie, że jesteś dla niej..."tym księciem z bajki". Masz więcej wad, które ją odpychają, nie starasz się o nią ( nie robisz coś dla niej, małych przyjemności od kwiatków po miłe słowa i czułe smsy). Może zapomniałeś zrobić coś co jej ostatnio obiecałeś? Powodem braku seksu tutaj może być coś pomiędzy długoterminowym fochem na Ciebie bo zapomniałeś o walentynkach po raz enty przez co został założony szlaban na seks lub może to być też coś grubszego, gdzie nie ma już powrotu, bliski the end chłopie, czas się zbierać...

Leczenie : W jej głowie pali się czerwona lamka - " coś jest nie tak "... z Tobą. Być może w Twojej sytuacji można ją jeszcze zgasić, jeśli nie przegiąłeś zbyt mocno. Przed tobą pucowanie, lekkie podlizywanie, pokazywania Twojego zaangażowania. Czyli zaskakiwanie jej pozytywnie, ale nie przesadź bo wpadniesz w drugi problem opisywany w punkcie B. W przyszłości traktuj ją jak księżniczkę, ale raz w miesiącu w zupełności jej wystarczy.




b) Jesteś lamą, zapuściłeś się w tej relacji. 


Nie rozwijasz się, jesteś na utrzymaniu mamusi, od dłuższego czasu nie potrafisz znaleźć zajęcia lub studiujesz do 30stki nic poza tym nie robiąc. Za bardzo dostępny, zbyt uległy,  bez zainteresowań i swojego życia. Nie pasujące słowo do Ciebie wykreśl. Można wymieniać w ch... takich przykładów. Ty dobrze wiesz gdzie leży u Ciebie problem. Po prostu nie masz już nic wspólnego z fajnym mężczyzną, którego ona chce mieć. Ciężko po prostu się Tobie przyznać, że lubisz posiedzieć przed telewizorem cały dzień z piwkiem w ręku, a do tego przez czas trwania waszego związku nabawiłeś się wodowstrętu. Musisz całkowicie się zgodzić:  ty straciłeś swoje ambicje, a ona straciła swoje zainteresowanie Tobą.  Czemu komuś miałoby się chcieć uprawiać seks z taką osobą? 



Leczenie: Weź się za siebie. Zacznij skupiać się na swoim życiu i Ona wcale nie jest "Twoim życiem'. Olej chwilowo dążenie do seksu, wróć do wcześniejszych zainteresowań. Bądź niedostępny, zajęty, pochłonięty swoim życiem. Nie myl tego z olewaniem i obrażaniem się. Morał z tego jest taki, że jeśli skoncentrujesz się na sobie, a nie na niej i to jebnie, to znaczy, że i tak nie było to nic warte i prędzej czy później byłby koniec.




c) Znudził jej się seks


  To samo łóżko, te same pozycje i ty też taki sam, bez wyobraźni i fantazji. Jesteś kreatywny czy jedziesz tym samym schematem? Jeśli jednak punkt C to Twój problem to uff, możesz odetchnąć. Da się to uratować. To najłagodniejszy problem z wymienionych.

Leczenie: Zainstaluj aplikacje z Kamasutrą i przeglądaj nowe pozycje. Zmień łóżko, nie musisz kupować nowego wystarczy, że gdzieś wyjedziecie. A właściwie po co łóżko? Prysznic, kuchnia też spoko. Dbasz o jej potrzeby w łóżku? Tak wiem, że każdy gada o grze wstępnej, ale jest ona naprawdę ważna. Dotykanie, mizianie, całowanie. Nie bądź egoistą. Zabawki. Porozmawiajcie o fantazjach.



brak seksu


wtorek, maja 31

HIT KULINARNY: Najlepszy przepis na pomidorową jest tylko jeden

pomidorówka, przepis



Przepisów na pomidorową jest milion, a może nawet milion jeden. Ale ten przepis jest totalnym zaskoczeniem. Tych kilka dodatków może całkowicie zmienić Twoje postrzeganie zupy pomidorowej. 


Jeśli ktoś kiedykolwiek mówił Ci, że gotowanie jest trudną czynnością, wyłącznie przeznaczoną dla osób zorganizowanych i ogarniających wszystkie przyprawy, to Cię po porostu okrutnie kłamał. Jeśli nadal nie wierzysz w swoje umiejętności kulinarne, a kuchnia wydaje Ci się być drugą komnatą tajemnic to powinieneś koniecznie przeczytać mój post, który wszystko zmieni: Nie umiem gotować - jak się nauczyć?

Wszyscy lubimy pomidorową! Znajdź mi osobę którą nie przepada za pomidorówką, a dam Ci 5 zł. Ty za to nie musisz być jak zupa pomidorowa i każdemu pasować.



Hit kulinarny to cykl wpisów związany z gotowaniem. Znajdują się w nim dania, które w ostatnim czasie skradły moje serce. Jako, że nie lubię nudy w kuchni i codziennego schabowego na obiad będę próbować różnorodnych przepisów ale tylko te najlepsze będą miały szanse znaleźć się na moim blogu. Będę dzielić się z Wami moimi hit przepisami, które ostatnio najbardziej przypadły mi do gustu.


HIT KULINARNY


Pomysł na zupę pomidorową




  




składniki na zupe pomidorową
SKŁADNIKI

- 1 puszka pomidorów        krojonych

- 1 duża cebula
- 1 papryka czerwona
- 4 ząbki czosnku
- kostka rosołowa (bulion)
- 4 ząbki czosnku
- łyżka masła
- oliwa/olej
-makaron
Przyprawy:
- szczypta soli i cukru (mniej    niż pół łyżeczki)
- po łyżce: bazylii, oregano,  tymianku, słodkiej papryki,  pieprzu.
- 1 łyżka papryki ostrej
Opcjonalnie:
- śmietana





Przepis na pyszną zupę pomidorową. Jak ją ugotować? Nasza pomidorowa jest na 5 porcji, a każda porcja to 123 kalorie. Zupa krem."



PRZEPIS


1. Pokroić w małe kawałki: paprykę (0,5  cm), cebule i czosnek(4 ząbki),
2. Zagotuj kostkę rosołową w garnku z 5 szklanek wody (1,5 litra bulionu)
3. Na patelnie wrzuć odrobinę oliwy i masło (dużą łyżkę) i całą pokrojoną cebulę.
4. Mieszamy, po około 5 minutach jak cebula się delikatnie zarumieni dodajemy czosnek i paprykę. Możemy dolać odrobinę oliwy jeszcze.
5. Po 2 min dodajemy pół łyżeczki ostrej papryki i puszkę pomidorów.
6. Całość dusić pod przykryciem 10 min na małej mocy palnika.
7. Zagotuj makaron, pamiętaj o dodaniu soli pół łyżeczki (200 g makaronu).
8. Wszystko z patelni przełóż do garnka, dodaj ugotowany wcześniej bulion i gotuj przez 5 min pod przykryciem.
9. Dodaj szczyptę soli i cukru(mniej niż pół łyżeczki) oraz pół łyżki papryki ostrej.
10. Dodaj po jednej łyżce bazylii, oregano, tymianku, papryki słodkiej, pieprzu.
11. Wymieszaj  i zmiksuj lub łyżką rozdrobnić wszystko. Spróbuj i przypraw jeszcze jeśli to konieczne.
12. Na koniec możesz dodać kleksa śmietany do podanej już zupy na talerzu.
1 porcja zupy to 100 kalorii.



przepis na najlepszą pomidorową

składniki na pomidorową

pomidorówka jak zrobić

pomidorowa jak zrobić

pomidorówka przepis

łatwy przepis na zupę

zupa

zupa pomidorowa




pomidorówka, przepis











sobota, maja 14

#zdjęciomiech Podsumowanie miesiąca: KWIECIEŃ: Jak przeżyć autostop, Gessler i Syria, polskie morze

autostop, fotorelacja


Wjeżdża nowy cykl na bloga jak Kubica na metę: Podsumowanie miesiąca w formie #zdjęciomiecha. Znajdować się tu będzie też stylizacja i wydarzenie miesiąca oraz #małerzeczy, które cieszą. Co się u mnie działo?



Jako, ze niedawno wróciłam z Włoch gdzie byłam na najlepszej majówce ever czyli autostoprace, w tym miesiącu trochę spóźnione podsumowanie. Ale obiecuje sobie, wam, a nawet mamie, że zawsze pierwszego dnia miesiąca znajdziecie tutaj podsumowanie mojego minionego miesiąca.

Podsumowania są fajne! Mogę spokojnie przeanalizować czy bardzo się leniłam w tym miesiącu, czy trochę za mało jak na mnie. Pocieszyć się z małych rzeczy, które nie dostrzegamy na co dzień, a po jakimś czasie jednak dochodzimy do wniosku, że są one ważne i z nich składa się szczęśliwy dzień. Tak jak słowa piosenki, którą śpiewała Sylwia Grzeszczak "Cieszmy się z małych rzeczy, bo wzór na szczęście w nich zapisany jest". Od razu w głowie mam całą melodie. No to lecim z koksem. Co u mnie?


#zdjęciomiech

Podsumowanie miesiąca / Kwiecień /

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata.


WYDARZENIE MIESIĄCA

Wyścig autostopowy to już dla mnie coroczna tradycja. Po prostu muszę tam być! Świetna atmosfera, genialni, interesujący ludzie czyli autostopowe świry oraz piękne widoki to tylko kropla w morzu tego co kryje w sobie ta gruba impreza. Absolutny "must see" na liście wszystkich studentów. Nie możesz skończyć studiów bez zaliczenia choć jednego takiego wypadu.

Po takim wyjeździe jestem tak bardzo naładowana pozytywną energią, chęcią działania, a nawet i przede wszystkim nową nabytą wiedzą o różnych dziwnych i mniej dziwnych rzeczach, że największy pracuś przy mnie to nic. Mogę działać! 30 kwietnia był start AutoStopRace, więc zdjęcia jedynie z początku imprezy.

autostop włochy
Zapisanie się na ten wyścig graniczy z cudem, a niektórzy nawet mówią, że stres i emocje są większe niż na maturze. Nam w tym roku kolejny raz się udało. Uff!

autostop jedzenie
W tym roku nie chcieliśmy schudnąć na stopa. Bo jak wiadomo najlepszą dietą cud jest autostop. Kabanosy, dużo kabanosów i ryby w puszkach uratowały nam życie. Było smacznie tym razem :)

autostop, podróż


podróż autostopem


STYLIZACJA MIESIĄCA

outfit, stylizacja beż



stylizacja wiosna beż
Kocham te butki <3




Wypad nad morze


Na początku kwietnia byliśmy nad morzem. Choć pogoda jeszcze nie rozpieszczała załapaliśmy się na słoneczny, ale wietrzny dzień.

polskie morze
polskie morze
polskie morze
polskie morze
polskie morze


Magda Gessler i Syria


Co Gessler ma wspólnego z Syrią? Pani Magda przeprowadzała rewolucje w syryjskiej restauracji "Aramia" w Szczecinie. Ja jako fanka kuchennych rewolucji musiałam przekonać się jak to wszystko wygląda na własnej skórze i czy jest lub nie jest smacznie. Jak oceniam restauracje? Było bombowo! A tak serio, powinni zadbać trochę bardziej o porządek. Poza tym przystawki są drogie i za tą cenę jest tego naprawdę niewiele. Danie główne bardzo dobre i zamierzam niedługo znowu odwiedzić tą restauracje, która przeżywa teraz oblężenie. Magia telewizji i Magdy Gessler działa, trzeba się umawiać z tygodniowym wyprzedzeniem.

rewolucje kuchenne
syria dania
Zestaw przystawek Arami 25 zł


Siłownia


Nie podaje się, dalej walczę ze swoimi słabościami. Jestem jedną z tych osób, które mogą ćwiczyć bez przerwy, ale dieta to dla mnie udręka. Cheat meal jest chyba u mnie co drugi dzień. Być może dlatego, że ogólnie jestem osobą szczupłą z wagą 50 kg  i myślę, że mogę sobie na to pozwolić. Nie mogę! Od stycznia chodzę na siłownie i nie widzę efektów właśnie przez moją słabą dietę. Teraz zmieniłam swój trening i nastawiam się na redukcje, cardio, rowerek i orbiter. Później wracam do ćwiczeń siłowych. Może to przyniesie jakieś większe zmiany w mojej sylwetce. Pisałam już posta o moim treningu, ćwiczeniach na siłownie dla dziewczyn i facetów. Jeśli nie wiesz jak ćwiczyć to zajrzyj.

siłownia blondynka fit
siłownia hantle
cheat meal
[Cheat meal] I jak tu się oprzeć takiej pokusie?


Studia


Zostało mi półtora miesiąca do końca studiów. Smutek, łzy i mega rozkminy. Co po studiach? Mam dużo zaległości na studiach, pełno nieobecności do zaliczenia z poprzedniego semestru, nie oddany indeks oraz zostałam wyróżniona dodaniem do listy osób do wyrzucenia ze studiów. Za prace magisterską nie potrafię się wziąć i zacząć ją wreszcie pisać. Mamie tłumacze, to tak, że chce pobić rekord w najszybszym napisaniu magisterki na moim wydziale. Ale po jej minie widzę, ze jest niezbyt zadowolona z tego.

Wykładowcy mają rożne sposoby na takie osoby jak ja. Jak bardzo uprzykrzyć życie osobom odrabiającym nieobecności? Mój wykładowca siatkówki mógłby dostać nagrodę za swoją kreatywność, a może chujowatość? Robienie zdjęć starym czasopismom i przeszukiwanie w nich newsów o siatkówce to nie jest praca na kilka godzin, to praca na kilka dni. Dostajesz jeden  cały rocznik - jedna nieobecność. W jednym roczniku jest z 300 czasopism po 10-12 stron to wszystko musisz czytać i szukać czegoś wspólnego z siatkówką. I nagle wszyscy idealnie chodzą na zajęcia, oprócz mnie oczywiście. 

magisterka
dobra ściema :)
studia nieobecności
[shit]




#małerzeczy

grill jeziorko
#grill #nowejeziorkoodkryte #błonia

podsumowanie miesiąca

#rolki #walkipsów










Popularne

Członkowie